Co nieco o poezji, czyli WIERSZE

W poprzednim poście pisałem o żakach, czyli pułapkach z sieci rozpiętej na obręczach. Pierwowzorem tych narzędzi są podobnież wiersze. Czyli kosze z chrustu z zamontowanym na wejściu lejkowatym sercem. Czy tak jest? Trudno powiedzieć.

Wiemy natomiast, że jak zwykle w rybactwie, jest problem z nazewnictwem. Etnografia rozróżnia “wiersze” jako kosze z wikliny, brzozy itp oraz “więcierze” jako pułapkę podobną do żaka ale z dwoma sercami umieszczonymi z dwóch przeciwległych końcach. W praktyce jednak nazwa wiersza i więcierz używane są zamiennie.

Kosze do połowu ryb dawno już wyszły z użycia. Są jednak niezwykle ładnym, “rustykalnym” przedmiotem używanym jako ozdoba.

Jak wyglądał połów? Prawierszą było zapewne wykorzystywanie związanego chrustu wrzucanego do wody w zakolach rzek, lub miejscach porośniętych denną roślinnością. Ryby lubią szukać schronienia w takich, ustronnych miejscach. Później używano lejkowatych koszy podczas budowy jazów, czyli zapór na rzekach. Przegrodzona wiklinowym płotkiem rzeka stanowiła zaporę dla ryb. Te szukając przejścia trafiały w końcu na kosz. Jednakże łatwo było ten kosz opuścić. Ktoś popatrzył, pogłówkował i na wejściu do kosza zamontował dodatkowy lejek zakończony tak, że ryba może wpłynąć do środka, ale nie potrafi już z niego wypłynąć. Image

Zdjęcie z muzeum w Kopenhadze. To, jak mi powiedział autor:- chyba neolit. Czyli dawno 🙂

Image

Na tym zdjęciu wiersza podczas neolitycznego festynu archeologicznego w Wietrzychowicach kolo Izbicy Kujawskiej.

Replika wierszy, którą kupiłem jakiś czas temu (na zdjęciu powyżej) wykonana została z wierzby wikliniarskiej. To odmiana o charakterystycznej, czerwonej barwie. Nie wydaje mi się, by ta odmiana istniała 1000 lat temu. Dlatego też postanowiłem samemu spróbować. Nieortodoksyjnie, na próbę, pierwszą wierszę zrobiłem z rosnącego koło domu ligustru…

Image

Efekt? Muszę jeszcze popracować nad montażem serca, oraz wykończeniem zamknięcia kosza. Ogólnie, jednak, jestem zadowolony.

Aby zmotywować się do pracy spoglądam co dzień na oryginalną, z początku XX wieku wierszę, która wisi u nas w kuchni.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s